-Młoda kapusta - powiedziałam (bo miałam w lodówce)
-Ooo! Fajnie, ooo! Boczek, uwielbiam boczek - powiedział Duży Chłopiec.
-Kapuśniak był w szkole. I drugi raz nie będzie jadła! Nie ma mowy. Do ust nie weźmie. Powiedziała Mała Mi
Dobra! W końcu nikt nikogo nigdy do jedzenia nie zmuszał w tym domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz