Z taką oryginalną myślą siadam przy stole w wyziębionym pokoju i dłubię igłą, ołówkiem , pisakiem, klawiaturą komputera, i nowym szarym płótnem. Zamiast iść spać. Jutro znowu będę nieprzytomna.
Napadało z nieba gwiazd,
w bieli cały ogród lśni
proszę przyśnij mi się dziś
niech mnie już uniosą sny... ( z Tobą w roli głównej...)