Mój brak wiary w zimę znowu przyniósł taki oto skutek, ze brnę przez las w adidasach w śniegu do kolan. Sheet!
Uprzejmie donoszę, ze Gunia ma się lepiej.
Zmieniam pracę zdaje się.
Nowy projekt rozrysowany na płótnie.
A króliki srają na potęgę.
I -20 na zewnątrz.
środa, 1 grudnia 2010
niedziela, 28 listopada 2010
kropla drąży skałę
Z taką oryginalną myślą siadam przy stole w wyziębionym pokoju i dłubię igłą, ołówkiem , pisakiem, klawiaturą komputera, i nowym szarym płótnem. Zamiast iść spać. Jutro znowu będę nieprzytomna.
Napadało z nieba gwiazd,
w bieli cały ogród lśni
proszę przyśnij mi się dziś
niech mnie już uniosą sny... ( z Tobą w roli głównej...)
Napadało z nieba gwiazd,
w bieli cały ogród lśni
proszę przyśnij mi się dziś
niech mnie już uniosą sny... ( z Tobą w roli głównej...)
piątek, 26 marca 2010
wierszyk..krótki
Co tu pisać, trzeba kłaść się bo już późno
co tu pisać, to pisanie jest na próżno
żadnych wielkich myśli nie wymyślę dziś
kiedy obok chrapiesz i już dawno śpisz
co tu pisać, to pisanie jest na próżno
żadnych wielkich myśli nie wymyślę dziś
kiedy obok chrapiesz i już dawno śpisz
wtorek, 9 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)