wtorek, 21 stycznia 2014

jest niedziela, więc wycieczka!

Krótko, w telegraficznym skrócie (muszę iść).

Przejechałam się po "okolicach krosna" - tak wbiłam  w wyszukiwarkę i wyskoczyły mi: Rezerwat Prządki i zamek w Odrzykoniu. Potem miał być jeszcze basen ale duch we mnie upadł.

Najpierw Prządki. Fajne. Mało zadeptane. Wszędzie można chodzić. Widać je z drogi (991) ale drogowskaz kieruje na parking, jakieś dwa kilometry dalej. Tam jest tablica informująca, że do rezerwatu ścieżką czerwoną, a do punktu widokowego niebieską i nie należy jej wierzyć ani trochę!!! Ale spokojnie, da się trafić i bez tego. Z parkingu szeroką i wygodną drogą na południe a po dojściu do lasu w prawo do Prządek a w lewo oglądać widoki.







głazy z piaskowca; zgodnie z legendą - kobiety zamienione w kamień, za straszną zbrodnię przędzenia lnu w niedzielę.

No i już naprawdę bardzo szybko - zamek!
Łatwo trafić. Są tabliczki kierujące.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz