poniedziałek, 17 września 2012

Całkowity koniec

Wakacji oczywiście. Zjechał się ostatni turnus do domu. Blondyna ciężka i leniwa. Brunetka dyszy i śpi na zmianę. Jest jesień.

A skoro to jest jesień, to ja mam zapalenie zatok, oczywiście.
Od 48 godzin nie zdejmuję mojej nowej czerwonej czapki, o której będzie kiedy indziej, jutro na przykład, w każdym razie o jakiejś ludzkiej bardziej porze.
No a teraz to już: Pooora na dooobranoc. bo już księżyc świecii...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz